wtorek, 7 lutego 2017

Never Never // Colleen Hoover, Tarryn Fisher


Witajcie!
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki Never Never, którą miałam okazję przeczytać kilka dni temu. Zapraszam do dalszej części.

~~~

"Nie kocham cię.
Nic a nic.
I nie pokocham.
Nigdy, przenigdy.
Czasem wspomnienia mogą być gorsze niż zapomnienie. Charlie i Silas są jak czyste karty. Nie wiedzą, kim są, co do siebie czują, skąd pochodzą ani co wydarzyło się wcześniej w ich życiu. Nie znają swojej przeszłości. Pomięte kartki, tajemnicze notatki i fotografie z nieznanych miejsc muszą im pomóc w odkryciu własnej tożsamości.
Ale czy można odbudować uczucia? Czy można chcieć przypomnieć sobie… że ma się krew na rękach? A jeśli prawda jest tak szokująca, że tylko zapomnienie chroni przed szaleństwem? Umysły Silasa i Charlie pełne są mrocznych tajemnic.
On zrobi wszystko, by wskrzesić wspomnienia.
Ona za wszelką cenę chce je pogrzebać.
Nigdy nie zapominaj, że to ja jako pierwszy cię pocałowałem.
Nigdy nie zapominaj, że będziesz ostatnią, którą pocałuję.
I nigdy nie przestawaj mnie kochać.
Nigdy…"
~lubimyczytać.pl


Nie miała pojęcia czego się spodziewać po tej książce. Był na nią szał jakoś w sierpniu, a ja zdecydowałam się po nią sięgnąć teraz, w sumie nie wiem z jakiego powodu dopiero po takim czasie.

Bardzo trudno jest opowiedzieć o swoich odczuciach związanych z tą historią, nie zdradzając za dużo. Największym plusem tej powieści jest przede wszystkim sam motyw. Zarówno Charlie jak i Silas poznają samych siebie, razem z czytelnikiem. Pamiętają takie błahe rzeczy jak teksty piosenek czy zapach kwiatów, a nie wiedzą nawet kim są ich rodzice, z kim ostatnio rozmawiali czy dlaczego mają palce splamione krwią. Książka bardzo mnie wciągnęła. Pochłaniałam Never Never, chcąc tak naprawdę dowiedzieć się kim są główni bohaterowi. Same postacie były ciekawie wykreowane i naprawdę ich polubiłam. Prawdę mówiąc nie było czasu zastanawiać się nad ich zachowaniem, bo cały czas chcieliśmy wiedzieć co się kryje za następną tajemnicą.

 Jest to powieść nie tylko o nastoletniej miłości, ale i o odkrywaniu własnego "ja". Niestety dużo ta historia straciła na zakończeniu, które w moim odczuciu było zbyt banalne i nieco abstrakcyjne. Mimo wszystko jest to bardzo wciągająca młodzieżówka, która stała się jedną z moich ulubionych.


Końcowa ocena: ★★★★★★★☆☆☆

Jeśli czytaliście to z chęcią poznam waszą opinię w komentarzu, a jeśli nie to serdecznie zachęcam. Życzę wam jak najwięcej dobrych lektur, trzymajcie się i do napisania ♥ 
Autorka: Oliwia 
Data: 07.02.2017

Popularne serie, które mnie zawiodły // Malwina



Cześć!
Dzisiejszy post może być lekko... hm, kontrowersyjny? Chcę pokazać Wam, które ze znanych serii nie przypadły mi do gustu.
Niektóre pozycje odnoszą się konkretnie do jakiejś części z cyklu, inne do całej sagi/trylogii.



 "Zmierzch" - Stephanie Meyer


Kupiłam tę książkę będąc na wakacjach nad morzem, ciekawa jej fenomenu. Od początku byłam nieco sceptycznie nastawiona, ale dałam powieści szansę. Oczekiwałam ciekawych przygód Belli u boku Edwarda, dobrej, wartkiej akcji, romansu i wyróżniającej się bohaterki. Co otrzymałam? Książkę w 90% opisującą jaki to Edward jest przystojny, w 5% rozwijającą wątek miłosny i w 5%... zapełnioną kompletnie nudnymi zdarzeniami. Dodatkowo główna bohaterka jak dla mnie była nudna i kompletnie przeciętna. Schemat "szara myszka i bad boy" dobrze tu pasuje.
Kompletnie przeciętny romans, ot co. I to ma być ten fenomen?
Po następne części na pewno nie sięgnę.
Ocena: 4/10

 "Dary Anioła" - Cassandra Clare

 

Pokazuję tą część, ponieważ tylko tą zakupiłam, jednak czytałam trzy części tej sagi. Pierwsze dwie pochłonęłam bardzo szybko, mimo, że lekko byłam zawiedziona na początku, ponieważ oczekiwałam czegoś innego. Trzecia bardzo mi się ciągnęła, natomiast czwartą tylko zaczęłam i nie skończyłam. Akcja bardzo się dłużyła, zaczęłam się gubić w tym co się dzieje pomiędzy Clary, Jace'm i Sebastianem (ci, którzy czytali wiedzą o czym mówię). Znienawidziłam postać Simona, ale pokochałam Aleca i Magnusa. W sumie, po pewnym czasie sama główna bohaterka zaczęła mnie irytować. Miałam ochotę pomijać wszystkie fragmenty, w których nie ma moich ulubionych postaci.
Ale takie czytanie przecież nie ma sensu.
Może skuszę się na następną część, ale mini trochę czasu nim to zrobię...
Ocena: 6/10

"Dom Nocy" - P.C. Cast i Kristin Cast


 Pokazuję 6 część (saga składa się z 12), która dla mnie wszystko zepsuła. Mam ogromny sentyment do tej serii, ponieważ były to moje pierwsze książki fantasy, które czytałam mając 12 lat. Jest to historia o wampirach, według mnie lepsza od Zmierzchu. Wszystko bardzo mi się podobało, aż do tej części... jednak nie napiszę dlaczego, gdyż byłby to ogromny spoiler. Żeby nie zaspoilerować, dodam tylko, że od tego momentu główna bohaterka zaczęła podejmować głupie decyzje. Ogólnie fabuła  tak zaczęła dla mnie się komplikować, psuć i beznadziejnie mieszać, że sobie odpuściłam.
(nie ocenię, gdyż do pewnego momentu bardzo mi się podobało, a później zepsuło)


"Niezgodna" - Veronica Roth

 

Obecnie posiadam tylko drugą część, którą zobaczyłam tanio w Lidlu, więc się skusiłam. Czytałam i pierwszą i drugą i... ehh. Przed samym przeczytaniem byłam do tego sceptycznie nastawiona, ponieważ czytając sam opis miałam przed oczami "Igrzyska Śmierci". W obydwu przypadkach mamy przyszłość, nowe społeczeństwo podzielone na części, jedna z tych części się wyłamuje i rozpoczyna wojnę. Mamy też główną bohaterkę, nastolatkę, która w wyniku przypadku staje się w jakiś sposób wyjątkowa. Szczerze? Takich książek jak ta było dużo i pewnie będzie jeszcze więcej. Nie widzę w tej serii nic odkrywczego, a sama Tris i Cztery momentami doprowadzali mnie do szału. Tris swoją szybką przemianą w świetną wojowniczę, a Cztery... po prostu swoim istnieniem.
Niestety, nie kupuje tego.
Ocena: 3/10.
(ocenę ratuje postać Christiny!)


"Harry Potter i Przeklęte Dziecko" - J.K. Rowling, Jack T. i John T.

 

Mówię tutaj o tej konkretnej części. Całą sagę wprost uwielbiam i jestem jej wielką fanką, ale to... 
Znaleźli się wielbiciele tej książki jak i jej hejterzy, ja jestem jakoś po środku, jednak bardziej nastawiona negatywnie. Niektóre postaci były kompletnie oderwane od rzeczywistości, zupełnie nie przypominały siebie z poprzednich części. Sam zamysł fabuły bardzo mi się spodobał, ale im dalej brnęliśmy razem z Albusem i Scorpiusem tym gorzej. Dodano postać kompletnie znikąd, nadano jej historię również nie wiadomo na jakiej podstawie. Postać Rona w tej książce była tak beznadziejna, pojawiał się tylko gdzie trzeba było czymś zapchać puste miejsce na łamach powieści, dosłownie. Na plus natomiast jest postać Scorpiusa, który zdecydowanie był najlepszym bohaterem tego całego bałaganu.
Ocena: 6/10 
(ocena wyższa tylko za to, że w książce jest dużo Draco i jego syna, a tych panów uwielbiam)


A Wy czytaliście te książki? Może macie odmienne zdanie na ich temat? Podzielcie się opinią w komentarzu, do następnego posta.




poniedziałek, 6 lutego 2017

book haul // styczeń 2017


Cześć!
Postanowiłam, że pokażę wam jakie książki udało mi się kupić w tym miesiącu. Oczywiście, miałam założenie żeby nie kupować tak dużo, ale wyszło tak, że w styczniu przybyło do mnie dziewięć nowych książek.

Rywalki // Kiera Cass

Wiele słyszałam o tej książce, do tego polecała ją thelastbooklover z instagrama (którą serdecznie pozdrawiam!). Z Rywalkami wiąże się dość zabawna historia, ponieważ była przeceniona (na odwrocie była cena 26,99), po czym podeszłam do kasy, a pani mi mówi, że kosztuje 6,99. Ja zrobiłam na nią wielkie oczy i zapytałam czy się nie pomyliła, a ona, że to ktoś, kto przyklejał z tyłu cenę musiał się kopnąć. No to się już z nią nie kłóciłam, haha.

Never Never // Colleen Hoover, Tarryn Fisher

Never Never już zdążyłam przeczytać i nie będę się teraz nad nią rozwodzić, ponieważ pojawi się osobna recenzja tej książki.

Czerwona królowa // Victoria Aveyard

Kiedyś zaczęłam czytać tę książkę, ale nie mogłam się w nią wbić. Teraz kupiłam własny egzemplarz i z polecenia Wiktorii (pozdrawiam!), która uwielbia tą serię, postanowiłam podejść do tej pozycji po raz drugi.

Ostatnia spowiedź // Nina Reichter

( Zignorujmy fakt, że to zdjęcie wyszło rozmazane, nie wiem dlaczego). Już od dłuższego czasu miałam zamiar ją kupić, więc w końcu przy zamówieniu z czytam.pl postanowiłam się na nią skusić.

Złodzieje snów // Maggie Stiefvater

Była to jedna z pierwszych książek na mojej liście do kupienia, ponieważ nie mogę się doczekać dalszych przygód Kruczych Chłopców i Blue. Za czytanie mam zamiar się zabrać w lutym.

Zaginięcie // Remigiusz Mróz

Drugi tom serii o Joannie Chyłce. Musiałam ją kupić, po kacu przy Kasacji, czyli pierwszej części. Zaginięcie zaczęłam już czytać [102/507] i zapowiada się świetnie.

Rewizja // Remigiusz Mróz

Jak kupiłam Zaginięcie, to i od razu Rewizję, czyli trzeci tom.

After 3. Ocal mnie // Anna Todd

Aktualnie czytam właśnie After 3. Ocal mnie [590/857] i jak już skończę tą serię, to pojawi się o niej osobny post, co myślę, o moich odczuciach na jej temat itd.

After 4. Bez siebie nie przetrwamy // Anna Todd

 Chciałam skompletować tą serię do końca, ale jeszcze nie wiem czy zakupię Before.


To byłyby już wszystkie książki. Dajcie znać co wam udało się kupić w styczniu i do następnego posta!

Autorka: Oliwia 
Data: 06.02.2017

niedziela, 5 lutego 2017

BOOK HAUL | GRUDZIEŃ & STYCZEŃ


Cześć!
Dziś chciałam Wam pokazać książki, które dostałam/kupiłam na przełomie stycznia i grudnia:)
Kilka otrzymałam na święta, przeczytałam na razie jedną i jestem w trakcie czytania drugiej.


1. BUSZUJĄCY W ZBOŻU - J.D. SALINGER

 

Klasyk nad klasykami, książka, które nie można nie przeczytać. Słyszałam o niej dużo mieszanych opinii - pozytywnych i negatywnych. Od dawna chciałam ją mieć na półce, z uwagi na historię jaka wokół niej krążyła. Powieść była bowiem mocno powiązana z mordercą Johna Lennon'a, ta mroczna wizja mnie zaciekawiła i sprawiła, że zapragnęłam przeczytać tą książkę.
Ciekawskich odsyłam do artykułu: (klik)
Obecnie przeczytałam: 196/304


2. MARCOWE FIOŁKI - SARAH JIO

 

O tej książce, szczerze mówiąc, nie wiem kompletnie nic. Nie słyszałam o niej, dopóki jej nie dostałam na święta. Jednak opis z tyłu zachęcił do jej przeczytania + kolorystyka okładki jest śliczna! Dominuje turkus i domieszka różu, bardzo podobny zamysł do "After. Płomień pod moją skórą." i od razu z tym to skojarzyłam.


3. STRAŻNICZKA KSIĄŻEK -  MECHTHILD GLASER


O tej powieści słyszałam zanim ja dostałam i znajdywała się na mojej liście "książek do przeczytania". Jeszcze się za nią nie zabrałam, z uwagi na brak czasu, ale czeka w kolejce :) Mam już "Złodziejkę książek", a teraz także Strażniczkę, aby ich pilnowała, haha.

4. DWÓR CIERNI I RÓŻ - SARAH J. MAAS 

 

Mimo, że nie czytałam "Szklanego tronu" (jeszcze!) to autorka jest mi jak najbardziej znana. Słyszałam wiele pozytywnych opinii o tej książce, a fakt, że jest mroczniejszą wersją mojej ulubionej disney'owskiej bajki - "Pięknej i Bestii", dodatkowo zachęca. Powieść kupiłam bardzo tanio, bodajże za 10 zł, a patrząc na wysokie oceny czytelników, wiem, że okaże się warta o wiele więcej.


5. W ŚNIEŻNĄ NOC - GREEN, JOHNSON, MYRACLE

 

John Green razem z dwoma paniami napisali trzy świąteczne opowiadania, którego wątki stykają się w pewnym momencie. Planowałam książkę przeczytać w czasie świąt, ale jak zwykle mi nie wyszło. Mam nadzieję, że wyrobię się do końca zimy.


6. SZUKAJĄC ALASKI - JOHN GREEN
  
 

Jedyna na tej liście skończona przeze mnie książka. Według mnie Green nie przebił tą powieścią "Papierowych miast", dzięki którym zdobył moje serce, ale i tak udało mu się napisać coś niesamowitego. Po raz kolejny. Na razie na swoim koncie mam przeczytane trzy książki autorstwa tego pana, na półce czekają kolejne dwie. "Szukając Alaski" bardzo mnie wzruszyło i zmusiło do przemyśleń, jak to zawsze po jakiejś lekturze Johna Green'a.

7. 19 RAZY KATHERINE - JOHN GREEN


Kiedy przeczytam wszystkie książki tego autora, napiszę post, w którym podsumuję jego twórczość. Jest moim ulubionym autorem i myślę, że na kolejnych pozycjach się nie zawiodę, mimo, iż słyszałam opinie, które mówią, że ta książka jest jego najgorszą. No cóż, zobaczymy.


I to by było tyle w dzisiejszej notce. Czytaliście którąś z tych książek? Podzielcie się swoją opinią w komentarzu. Do następnego posta :)


 

sobota, 4 lutego 2017

Chemia naszych serc | Krystal Sutherland






Cześć!
Bardzo dawno mnie tu nie było, ponieważ w ostatnim okresie nadrabiałam zaległości książkowe, no i oczywiście szkoła...
Postaramy się z Oliwią, aby posty były trochę częściej.
Dziś na warsztat biorę "Chemię naszych serc".


Henry Page nigdy nie był zakochany. Jako beznadziejny romantyk, wyobraża sobie to słynne kołatanie serca, miłość w stylu „nie mogę jeść, nie mogę spać” i ma nadzieję na właśnie taki obrót wydarzeń – mimo że jeszcze żadna z tych rzeczy mu się nie przytrafiła. Zamiast tego był szczęśliwy skupiając się na swoich ocenach, dostaniu się do college’u z Ligi Ivy i w końcu na zostaniu redaktorem szkolnej gazetki. Ale wtedy, do jego klasy weszła Grace Town i Henry już wiedział, że od tego momentu wszystko zacznie wyglądać inaczej.

Grace zdecydowanie nie jest typem wymarzonej dziewczyny Henry’ego – chodzi z laską, nosi męskie, za duże ciuchy i wygląda tak, jakby rzadko widywała się z prysznicem. Ale kiedy Grace i Henry zostają wybrani, aby razem pracować nad szkolną gazetką, chłopak z dnia na dzień czuje się coraz bardziej zauroczony. To oczywiste, że Grace coś się kiedyś przytrafiło, ale to sprawia, że dla Henry’ego jest jeszcze piękniejsza. Nie chce niczego więcej niż pomóc się jej poskładać na nowo.

To nie jest typowa historia o chłopaku, który spotyka dziewczynę. Wspaniały debiut Krystal Sutherland to łamiąca serce opowieść, która stanowi przypomnienie o słodko-gorzkiej pierwszej miłości. 

(opis ze strony lubimyczytac.pl )



Książkę otrzymałam ponad trzy miesiące temu w ramach zwycięstwa w konkursie/rozdaniu organizowanym przez Youtuberów. Przeczytałam ją w kilka dni, bardzo podobał mi się styl pisania autorki - cała książka wydawała mi się bardzo podobna do tych Johna Green'a. W powieści mamy bowiem nastoletnią miłość i wokół właśnie zakochania toczy się cała historia. Główny bohater Henry poznaje tajemniczą Grace, która zdecydowanie coś ukrywa. Na początku czytania, od razu opowieść kojarzyła mi się z "Szukając Alaski" lub "Papierowymi miastami". Jednak później autorka przechodzi z lekkiej opowiastki dla młodzieży do lektury przesączonej tematem śmierci...
Książka mnie urzekła, zdarzyło się, że podczas czytania uroniłam łzę. Na koniec zaserwowała dawkę przemyśleń nad życiem i śmiercią, przemijaniem, stratą, tęsknotą. "Chemia naszych serc" opisuje pierwsze zakochanie głównego bohatera, jednak im dalej brniemy w powieść tym mroczniejsze i poważniejsze tematy nam serwuje. 
Kiedy zobaczyłam na różnych stronach internetowych średnie oceny tej książki (7/10) nie mogłam uwierzyć. Według mnie zasługuje zdecydowanie na więcej, za wyciśnięcie łez i poruszenie tematu utraty bliskich (niczym w "Playlist for the dead", jednak tutaj było to o wiele mocniej uwydatnione).
Bohaterowie, jak to bohaterowie - mieli być wyraziści i oryginalni, co nie za bardzo się udało. Każdy z nich jest nieco przerysowany i schematyczny, jednak podobało mi się zwrócenie uwagi na homoseksualizm, mimo, że nie było to głównym tematem powieści. Również ciekawe było to, że autorka próbowała rozwijać historie postaci drugoplanowych jak np. siostry Henry'ego, czy jego przyjaciół.


PODSUMOWUJĄC

Na plus:

~ podjęcie trudnych tematów - śmierci, straty, tęsknoty
~ opis młodzieńczej miłości nie w błahy sposób
~ złote  myśli i przemyślenia, warte przeczytania
~ tajemnice, które są powoli ujawniane
~ lekki styl pisania autorki - książkę czyta się szybko

Na minus:

~ Drugoplanowi bohaterowie, którzy nie spodobali mi się zbytnio


OCENA

★★★★★★★★★☆







Gorąco zachęcam do przeczytania tej książki!
Do zobaczenia w kolejnym poście:)








niedziela, 2 października 2016

"Ponad wszystko" || Nicola Yoon


Witajcie!
Najprawdopodobniej będzie to najgorsza recenzja na świecie, bo nie umiem o tej książce się wypowiedzieć. A mowa o "Ponad wszystko", autorstwa Nicoli Yoon. Wczoraj całkiem przez przypadek kupiłam tę powieść, ale już od dawna chciałam ją przeczytać. Zapraszam do dalszej części. 

~~~

Opis widniejący z tyłu książki: 
"Maddy jest uczulona dosłownie na wszystko. Nigdy nie opuszcza domu, a jedynymi osobami, które widuje, są jej mama i pielęgniarka. Ale pewnego dnia musi zmierzyć się ze światem zewnętrznym i wtedy spotyka Olly’ego. Czy podejmie największe ryzyko w swoim życiu?"


Historia ta wzbudziła we mnie mnóstwo emocji. Przede wszystkim należy podkreślić, że jest to bardzo oryginalny pomysł na książkę. Mamy główną bohaterkę Madeline Whittier, która choruje na zespół SCID, jej organizm nie toleruje praktycznie niczego, co wywołuje alergię i wszystko dookoła jest dla niej zagrożeniem. Dziewczyna jest odcięta od świata zewnętrznego i praktycznie nie pamięta kiedy ostatnio była na dworze. Do domu obok wprowadza się Oliver Bright wraz z rodziną. Bohaterowie są świetnie wykreowani i nie są irytujący (co jest ważnym aspektem). Książkę czyta się zdumiewająco szybko i co najważniejsze nie da się od niej oderwać, chcąc poznać dalszy ciąg zdarzeń. Największym plusem tej historii jest przede wszystkim przecudowna relacja między Maddy a Olly'm. Jakby tak spojrzeć z boku to wszystko dzieje się dość szybko, natomiast ich relacja powoli rozkwita i się rozwija. To co ich połączyło, to w jaki sposób ze sobą rozmawiają jest taki kochany i uroczy, ale nie przesadzony. Podoba mi się to, że wszystko jest tak idealnie wyważone. Książka ta należy do tych bardzo osobliwych, więc żeby zrozumieć trzeba po prostu przeczytać. Historia jest tak wzruszająca i magiczna, choć  nie ma tam krzty fantastyki. Bardzo mądra i skłaniająca do przemyśleń, okazująca oblicze prawdziwej miłości książka. Zdecydowanie jest to jedna z najlepszych młodzieżówek, jakie udało mi się przeczytać. 



Końcowa ocena: ★★★★★★★★★★

Jeśli czytaliście to z chęcią poznam waszą opinię w komentarzu, a jeśli nie to serdecznie zachęcam. Życzę wam jak najwięcej dobrych lektur, trzymajcie się i do napisania ♥ 



Autorka: Oliwia 
Data: 02.10.2016

poniedziałek, 26 września 2016

"After. Płomień pod moją skórą" || Anna Todd


Witajcie!
Przychodzę do was dzisiaj z moją opinią na temat książki z działu tych, które budzą w czytelnikach bardzo skrajne opinie, a mianowicie "After. Płomień pod moją skórą", autorstwa Anny Todd. Pozycja ta bardzo mnie zaciekawiła, gdyż początkowo było to fanfiction One Direction, publikowane na wattpadzie. Potem autorka przekształciła tą powieść, zmieniając m.in. imiona (przykładowo Harry - w książce jest to Hardin). Czytałam już wiele fanfiction i byłam bardzo zaintrygowana co było takiego w tym opowiadaniu, iż autorka postanowiła zrobić z niego książkę. I nurtowało mnie również pewne pytanie: Czy to fanfiction zasłużyło na wydanie? Zapraszam do czytania dalszej części.
~~~
Zacznijmy o czym jest ta książka. Oto co głosi opis z tyłu: 
"Życie Tessy można podzielić na to, co zdarzyło się przed poznaniem Hardina i na to, co zdarzyło się później.
Kiedy Tessa zaczyna studia, jej życie wydaje się idealnie poukładane: chce spełnić marzenia o pracy w wydawnictwie i jak najszybciej połączyć się z ukochanym Noah, który czeka na nią w rodzinnym mieście.
Ale spotkanie Hardina, który wydaje się być jej całkowitym przeciwieństwem, wywróci jej życie do góry nogami. Hardin jest arogancki, zbuntowany i w niczym nie przypomina troskliwego Noah. Ale to on budzi w Tessie uczucia, jakich dotąd nie zaznała."



Tak, nie da się ukryć, iż jest to niestety bardzo powszechna i znana wszystkim historia. Czyli jest sobie grzeczna dziewczynka, spotyka badboy'a i wszystko wywraca się do góry nogami. To niestety jest ogromnym minusem tej opowieści. Przejdźmy teraz do bohaterów. Boli mnie to, ale bohaterowie moim zdaniem są dość słabo wykreowani i do tego większa część bardzo, bardzo irytuje ( w tym główna bohaterka ). Widać, że autorka miała świetny zamysł, tylko szkoda, że jej to nie wyszło. Jeśli chodzi o styl w jakim jest napisana książka... Cóż, już na pierwszy rzut oka widać, iż słownictwo autorki zdecydowanie nie jest bogate i występują liczne powtórzenia. Rozdziały są bardzo krótkie, co za tym idzie After czyta się błyskawicznie. Książka zdecydowanie jest wciągająca i trudno się od niej oderwać. Wszystko dzieje się szybko i czasami trzeba na chwilę zrobić sobie przerwę od czytania, by móc sobie w głowie poukładać to co się wydarzyło. W treści występuje wiele scen i podtekstów erotycznych. W pewnym momencie książki miałam dziwne wrażenie, że jest to 50 twarzy Grey'a w wersji dla młodzieży. Nie chodzi mi o stosunek fizyczny tylko o relację między Hardinem a Tessą. Książka chwilami jest albo bardzo przewidywalna, albo okropnie zaskakująca. Plusem natomiast tej opowieści jest poczucie humoru, które do mnie przemawia i nie jestem w stanie powiedzieć z jakiego powodu. Jeżeli chodzi o koniec tej historii... Hm, nie wiem do końca co o nim myśleć. Z jednej strony było to przewidywalne, lecz z drugiej i tak był to lekki wstrząs. Być może na początku rozwój wydarzeń może się wydawać niebo abstrakcyjny, ale na końcu wszystko się wyjaśni. Podczas czytania zauważyłam, że nawet najmniejszy szczegół w tej książce może mieć swój cel.
Jeśli miałabym ocenić tą powieść pod względem fanfiction to stwierdzam, iż jest znakomicie napisane opowiadanie. Ale myślę, że wydanie książki do czegoś zobowiązuje, aczkolwiek czytając After musimy mieć na uwadze to, że było to fanfiction i z takim podejściem powinniśmy sięgnąć po tą opowieść. Pomimo tych minusów książka mi się podobała. Pewnie dlatego, że sama uwielbiam One Direction i jednak to zaważyło na mojej ocenie. Nie jestem w stanie wam powiedzieć czy jeśli nie słuchacie 1D to spodoba wam się ta pozycja. Sami musicie sprawdzić. Osobiście z zaciekawieniem sięgnę po kolejną część.



Końcowa ocena:
★★★★★★☆☆☆☆
 
Jeśli czytaliście to z chęcią poznam waszą opinię w komentarzu. Życzę wam jak najwięcej dobrych lektur, trzymajcie się i do napisania ♥ 



Autorka: Oliwia 
Data: 26.09.2016